Archiwum dla Taga: mario

Kia Lotos Race

Mam przyjemność uczestniczyć aktywnie w Kia Lotos Race.(  www.kialotosrace.pl  )
Młodym zawodnikom walczącym o nagrodę wartości ok.100k pln,przekazuje wiedzę na temat diety,suplementacji i treningu w sportach motorowych.
Raz były odwiedziny Trec Nutrition gdzie odbyła się fajna prezentacja o diecie i suplementacji.Nie obyło się bez upominkow z firmy:))!

 

Rehabilitacja w Gdańsku

Weekend w Gdańsku spędziłem z ważnego dla mnie powodu.
Miałem spotkanie z fachowcami z klubu piłkarskiej ekstraklasy,Lechii Gdansk.
Odstawilem kule i wzięliśmy się za ciężki trening oparty na izometrii.Zaleceniem jakie otrzymałem to 4-5godzjn treningu.Oczywiście wszystkie ćwiczenia tak aby nie przekraczać granicy bólu.
W Gdańsku była tez okazja,żeby spotkać się z przyjaciółmi z tego miasta.

Wielka motywacja!Rehabiltuję się….

…mojej nodze :) !

Jestem w fazie poprawiania zakresu ruchu.Uzyskałem bardzo szybko(już po pierwszej sesji) kąt zgięcia 90stopni i pełen wyprost.

Pierwsza sesja polegała na polepszeniu ukrwienia i rozciągnięcia mięśnia dwugłowego oraz łydki.Przykurcz powodował ból podobny do występującego przy zębie z tym,że ten występuje w nodze.

Zajmuje się mną i moją „golonką” Piotr Bursiewicz będący fizjoterapeutą kadry narodowej lekkiej atletyki.

Oczywiście COLLAGEN RENOVER w użyciu 2 razy dziennie.JONTXPACK raz dziennie po obiedzie.VITALXPACK po śniadaniu 1saszetka.ISOLATE WHEY 1oo po przebudzeniu z

Udrażnianie mięśni

CLENBUREXIN II oraz porcja izolatu przed spaniem razem z ZMA.

Krwiak pooperacyjny

Kontrola po operacji.

Doktor Bartosz Paprota,który mnie operował niepełny tydzień temu,przyjął mnie wczoraj na wizycie kontrolnej po operacji.

Oględziny świeżo operowanej sprawdzały się do sprawdzenia stabilności kolana,która jest taka jak powinna być-dla mnie bardzo ważna wiadomość.Mogę zacząć treningi rehabilitacyjne,które zaczynam już dziś.Pierwsza sesja już była w nocy po moim przyjezdzie ze Szczecina.Dziś wizyta u rehabilitanta we Wrocławiu.

Podczas rehabiltacji posługuję się suplementacją opartą na produktach:Collagen,JointXpack,VitalXpack,Isolate 100 Whey,Clenburexin II.

O ćwiczeniach i treningach,które wykonuję napiszę wkrótce.

1sierpnia 1944

http://www.youtube.com/watch?v=5eneHINf14Q&feature=player_embedded#at=118

Dzięki odwadze młodych ludzi,którzy poświęcili swą młodość i życie następne pokolenia mogą się realizować w spełnianiu marzeń.

M.in. ja startując na zawodach sportowych czuję się wyjątkowo  i dumnie mając na ubiorze Białego Orła w Koronie.

Warto o tym pamiętać w dobie pośpiechu i globalizacji bo jest to powód do dumy bycie Polakiem.

Ból i kontuzje są solą sportu

Kontuzje są plagą sportowców.Spędzają sen  z powiek zarówno sportowcom jak i ich trenerom.Każdy jednak ma nadzieję,że go ominą.Nie inaczej było ze mną.Przytrafiła mi się kontuzja kolana.

Szczęściem w nieszczęsciu była szybka akcja moich przyjaciół,którzy wzięli sprawy w swoje ręce i po diagnozie z rezonansu magnetycznego wypchali mnie na operację.

Dzień przed operacją miłem okazję w ramach osłody zobaczyć na żywo na stadionie olimpijskim  w Berlinie mecz pomiędzy Realem Madryt vs Hertha Berlin.Galacticos nie mieli problemów,żeby pokonać niżej notowanego rywala,widowisko przednie przy pełnym stadionie-74tys kibiców.

Jestem już po operacji.Leżę w domu,próbuję izometrycznie spinać mięsień czwórgłowy,prostować nogę i mam okazję w wrunkach „bojowych” próbować supli :Collagen i JointXpack-nową formułę.

W szpitalu odwiedził mnie Adam „Jabi” Jabłoński z Trec Team.Dzięki temu wieczór po operacji mi zleciał szybko i na wesoło.Przez Jabiego pozdrowili mnie pozostała ekipa Trec Team za co bardzo dziękuję ,z my wojownicy:

Mariusz Cieśliński już po operacji

29 lipca 2011 Artykuły przez Redakcja Wrocław

Jeden z najbardziej utytułowanych polskich wojowników – Mariusz Cieśliński zdecydował się na odkładaną od dawna operację lewego kolana. Operacja więzadła krzyżowego została przeprowadzona w Szczecinie. – Już jestem w domu – mówi nam Mariusz.

Kolano Mariusza Cieślińskiego po operacji / fot. arch. zawodnika

 

Dla Mariusza to był tydzień pełen wrażeń. W środę na Stadionie Olimpijskim w Berlinie w towarzystwie 74 tysięcy osób oglądał zwycięstwo Realu Madryt nad Herthą Berlin 3:1. – Z Berlina pojechałem na operację, która odbyła się w czwartek, a dzisiaj już jestem w domu – mówi Cieśliński. Teraz zawodnika czeka rehabilitacja.  Powrót planuje na 5 listopada. Wtedy właśnie zamierza powalczyć na gali Iron Fist.

Mariusz Cieśliński na Stadionie Olimpijskim w Berlinie / fot. arch. zawodnika

(deg)

. Z fightsport:

Mariusz Cieśliński po operacji! PDF Email
Piątek, 29. Lipiec 2011 01:02

Jeden z najbardziej utytułowanych polskich zawodników Kickboxingu i Muay Thai Mariusz Cieśliński od dawna zwlekał z operacją kolana przedkładając treningi i starty nad leczenie. Jednak w końcu podjął męską decyzję i położył się na stół chirurgiczny w Szczecinie. Operacja powiodła się a kiepska pogoda tego lata pozwala na spokojną rehabilitację bez żalu straconych letnich dni.
Mariusz jest na wspomaganiu suplementacją firmy Trec Nutrition stąd ufamy, że wszystko pójdzie gładko. Zawodnikowi, życzymy zdrowia i szybkiego powrotu do treningów a także startów, bowiem pierwszy czeka go…w Szczecinie, gdzie 5-go listopada ma zamiar walczyć na gali Iron Fist.

Sobota ze smakiem złota Mistrzostw Świata!20 000 kibiców!

W sobotę miałem okazję uczetniczyć w doniosłym wydarzeniu jakim było zdobycie złotego medalu Drużynowych Mistrzostw Świata na żużlu.Pełen stadion w Gorzowie mógł usłyszeć Mazurka Dąbrowskiego dzięki walecznej postawie Polskiej Husarii!

Znalazłem się w Gorzowie na finale dzięki współpracy z Jarosławem Hampelem-jednego z bohaterów tego wydarzenia.Moja współpraca z Jarkiem polega na byciu jego trenerem od przygotowania fizycznego,doradztwa w zakresie diety i suplementacji,która jest nieodzowna w karierze sportowców różnych dyscyplin.Zapraszam do przeczytania wywiadu i obejrzenia linku , w którym Jarek przypieczętował zdobycie trzeciego złotego krążka z rzędu dla polskiego teamu.

http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2011/07/17/jaroslaw-hampel-zapewnil-polakom-zloto-wideo/

Wywiad ze Sportowych Faktów:

Polska po raz trzeci z rzędu zwyciężyła w Drużynowym Pucharze Świata. Po dramatycznym początku turnieju, z wielką klasą polscy reprezentanci wywalczyli pierwsze miejsce, pozostawiając w pokonanym polu drużynę Australii, Szwecji i Danii. Jak ocenił te zawody Jarosław Hampel?

- Uczucie postawienia kropki nad „i” w XXIV biegu było wspaniałe. W takim scenariuszu taka końcówka zawodów była wyśmienita. Początek zawodów był dramatyczny, więc tym bardziej musieliśmy walczyć do końca. Ciśnienie było ogromne i presja strasznie mocna. Trzeba być naprawdę mocnym psychicznie by wytrzymać to wszystko i nie popełnić błędu. Mi się to udało, wiedziałem o co jadę i że muszę wiele zrobić żeby później nie było żadnych obaw przed ostatnim biegiem. Cieszę się z tego niezmiernie. A najbardziej cieszy fakt, że wszyscy potrafiliśmy pozbierać się z tego kryzysu, który mieliśmy na początku turnieju. Moim zdaniem nasz problem na początku wynikał z problemów startowych. Każdy z nas jechał wolniej od rywali. Jednak później na szczęście wszystko zatrybiło, zaskoczyliśmy wszystkich swoją postawą, bo właśnie z tego dołu wskoczyliśmy na wyżyny - powiedział zadowolony ze swojego występu Hampel.W drugim biegu doszło do upadku zawodnika, kiedy to miejsca pod bandą nie zostawił mu Darcy Ward. Australijczyk z powtórki został wykluczony, a konsekwencją upadku wicemistrza świata było stłuczenie łokcia. Polak jednak mimo bólu z powodzeniem występował w dalszej fazie zawodów i rywalizację zakończył 11 oczkami na koncie. - Wypadek w pierwszym moim biegu spowodował, że ciężko było mi wrócić na ten sam poziom. Byłem poobijany i zdezorientowany sytuacją. Wziąłem się w garść, jechałem jak najlepiej mogłem i tak to wyszło. Jedyny mój problem jest taki, że nie wiem jak będę się czuł jutro rano, gdyż podczas zawodów trzymała mnie adrenalina. Nie czułem przez to tego bólu. Natomiast wiemy wszyscy, że ten kolejny dzień jest najgorszy. Mam nadzieję, że nie będzie tragicznie - tłumaczył zawodnik.


Reprezentacja Polski z pucharem Ove Fundina

Początek zawodów nie był zbyt szczęśliwy dla Polaków. Przegrywali starty, byli wolni na dystansie. Czy w związku z tym w boksie polskiej reprezentacji panowała nerwowa atmosfera? Nie było żadnej nerwowości, była krótka odprawa i parę słów od trenera. Była pełna mobilizacja, bez nerwów na spokojnie szukaliśmy tej przyczyny słabszych występów. Trener troszkę słownie musiał nas zmobilizować. Uświadomił nam po raz kolejny to, że walczymy do samego końca i nie ma się co załamywać. Każdy wziął to sobie do serca, wsiadł na motocykl i jechaliśmy już później do przodu wygrywając biegi - wytłumaczył „Mały”.

W kolejnych seriach startów Polakom szło już coraz lepiej. Hampel zapewnia, że cały czas wierzyli w wygraną - Widzieliśmy, że startowały tu cztery wyrównane drużyny. To nie jest tak, że nie ma mocnych na Polaków. Przegrywaliśmy na początku zawody, a wygraliśmy je dopiero w końcówce. To też ma swój urok, bo pokazaliśmy siłę naszego charakteru, tego że jak chcemy to potrafimy. Pomimo różnego rodzaju kryzysów udało nam się ten turniej zakończyć korzystnie tak jak w to wierzyliśmy - przyznał zawodnik leszczyńskiej Unii.

Do boju porywał zawodników doping kibiców, którzy licznie zgromadzili się na stadionie w Gorzowie. - To było fajne – pełen stadion kibiców, kibicujących nam głośno. To słabe uczucie kiedy się ich zawiedzie a do tego nie chcieliśmy dopuścić i to nam się na szczęście udało - zakończył.

Trec Team w Copacabana

Wczoraj byłem przeprowadzić trening w klubie Copacabana w Warszawie. Wizyty w klubach TREC TEAM cieszą się dużą popularnością.Duża liczba uczestników.Spora grupa uczestniczących w treningach jako widzowie.To jest bardzo miłe bo fajnie się pracuje i przekazuje zdobytą wiedzę na temat treningów i supli niezbędnych do tego aby być jeszcze lepszym sportowcem.

Seminarium z Mariuszem Cieślińskim w Warszawie! PDF Email
Sobota, 09. Lipiec 2011 17:10

W sobotnie przedpołudnie 9 lipca w warszawskiej Copacabanie, odbyło się seminarium z jedną z największych gwiazd polskiego Kickboxingu, K- i Muay Thai Mariuszem Cieślińskim, które organizowane było przez klub, trenera Igora Kołacina i firmę Trec Nutrition niezmiennie inwestującą w sporty walki. W seminarium brało udział kilkadziesiąt osób nie tylko z warszawskich klubów, ale także tych z okolic Warszawy.

Cieśliński oparł całość głównie o ćwiczenia w parach, gdzie uczył i pokazywał większość bardzo prostych kombinacji dla zawodników o różnym stopniu zaawansowania co nikomu nie sprawiało trudności. Ćwiczenia prowadzone były w dużym tempie ale większość uczestników nie miała problemów z wytrzymałością czy przyswajaniem technik. Drobne błędy korygował sam Cieśliński, doglądający ćwiczących.

Techniki oparte były o Muay Thai i dobre bokserskie przygotowanie co jest często wadą polskich fighterów walczących na zawodowym poziomie i to starał się skorygować Mariusz. Szczupłość czasu nie pozwalała na dokładniejsze zapoznanie się z niuansami, jednak uczestnicy dostali sporą dawkę materiału do analizy i wprowadzenia do swojego arsenału technik. Sami uczestnicy byli mocno pochłonięci zadaniami.

Wśród nich widać było ćwiczących Kickboxing, Muay Thai a nawet MMA. Cieśliński był zadowolony z seminarium i jak podkreślał cieszy się że w sezonie urlopowym brało w nim tak dużo osób. Jak sam powiedział: „nie zawyżał poziomu komplikowaniem technik”. Ważne było dla niego, aby szybko dać do przerobienia uczestnikom podstawy. Reszta to już praca dla klubów i klubowych trenerów. Uczestnicy także zadowoleni byli ze spotkania z mistrzem co powiedzieli nam na koniec i co zaprezentujemy w materiałach filmowych. Poniżej kilka roboczych zdjęć z wydarzenia.

 

 

Seminarium w Copacabana: Trec Tour

W najbliższą sobotę odbędzie się trening w zaprzyjaznionym ze mną oraz firmą TREC NUTRITION klubie COPACABANA w Warszawie.Zapraszamy wspólnie wszystkich miłośników sportów walki,którzy w tym czasie będą w pobliżu.Warte podkreślenia jest zauważenie tego wydarzenia przez  portal poświęcony Karate Kyokushin: http://onekyokushin.pl/

Seminarium z Mariuszem Cieślińskim Mistrzem Świata Muay Thai

Fight Club COPACABANA Warszawa oraz firma TRECserdecznie zapraszają na bezpłatne seminarium z Mistrzem Świata Muay Thai, Mariuszem Cieślińskim. Seminarium odbędzie się klubieCOPACABANA w Warszawie przy ul. Garażowej 4 o godz 13.00. Po seminarium każdy z uczestników otrzyma pamiątkowe gadżety ufundowane przez firmę TREC Nutrition.

Mariusz Cieśliński jest niewątpliwie legendą polskiej sceny kickboxingu. Seminaria z nim cieszą się dużą popularnością z uwagi na fachowość i rzetelność. Dużą rolę odgrywa tu kilkunastoletnia praktyka zawodnicza Mariusza Cieślińskiego. Każdy element seminarium oparty jest na sprawdzonych technikach i tricach wyniesionych z ringu.

Gorąco zapraszamy wszystkich sympatyków i entuzjastów sportów walki.

 

Denerwuję się bardziej jakbym miał sam walczyć!

Mistrz Polski w wadze superciężkiej w boksie Łukasz Zygmunt za kilka godzin wchodzi między liny.Przygotowywaliśmy się  do niego razem,adrenalina spora udziela się mi bardziej niż proved własnym pojedynkiem.Relacja z Eurosportu przed turniejem:

Eurosport

10/06/2011 - 11:42 - Aktualizacja 17/06/2011 - 13:15

Trenował i pracował po nocach. Dziś zawalczy na stadionie Benfiki!

Czy Zygmunt udowodni swoją wartość na tle mocnych przeciwników i zostanie pierwszym polskim triumfatorem w turnieju „Bigger’s Better”? Bezpośrednia transmisja z gali Bigger’s Better 6 z Lizbony już dziś o 21:00 w Eurosporcie!

Turnieje „Bigger’s Better” rządzą się swoimi prawami. Choć uczestnicy walczą na zasadach bokserskich, to są one odpowiednio zmodyfikowane – dozwolone jest np. uderzenie pięścią z obrotu (tzw. backfist), nie muszą również rywalizować w bokserskich butach, co w boksie zawodowym jest nie do pomyślenia. Ale właśnie wyżej wspomniane modyfikacje i przede wszystkim fakt, że w turnieju – w większości przypadków – biorą udział zawodnicy wywodzący się z innych sportów walki (kickboxing, muay thai, MMA) powoduje, że „Bigger’s Better” mocno różni się od podobnych gal, jak choćby brytyjski „Prizefighter”.

Nie zawsze zawodnicy z najlepszym zapleczem bokserskim triumfują w zawodach. Często to agresja, połączona z odpornością na ciosy i zarazem ogromną siłą, bierze górę nad finezją i zaawansowaną techniką. Jednocześnie, nie można zapomnieć o tym, że w „Bigger’s Better” startują zawodnicy o bardzo zróżnicowanych warunkach fizycznych. W zawodach mogą wziąć udział wojownicy ważący minimum 79,5 kg. Ile wynosi maksimum? Nie ma żadnych ograniczeń. Turnieje „Bigger’s Better” to idealna okazja, by przekonać się, czy mniejszy i szybszy, jest w stanie pokonać cięższego i o wiele silniejszego rywala.

W najbliższej edycji Polskę reprezentował będzie Łukasz Zygmunt. Ten 28-letni zawodnik ze Świdnicy w przeszłości zanotował kilka dużych sukcesów: w 2010 r. wywalczył tytuł mistrza Polski w boksie w wadze superciężkiej, a wcześniej szedł jak burza w juniorach i kadetach. Działający w sekcji bokserskiej MKS Polonia Świdnice Ryszard Pycz, nie ma wątpliwości, że Zygmunt będzie doskonałym szkoleniowcem i na każdym roku zachwala jego ogromne zaangażowanie na treningach. – Dzięki wielkiemu samozaparciu i pracowitości przetrwał – mówił po ubiegłorocznych triumfach Zygmunta.

Polak zgarnie $15 tysięcy? - EUROSPORT

I rzeczywiście, nie można mu odmówić żadnej z wyżej wymienionych cech. Nocami pracuje w magazynie, by zarobić na utrzymanie rodziny. Za dnia, pojawia się w sali treningowej, gdzie trenuje w pocie czoła, by jak najlepiej wypaść na lizbońskiej gali. Do tego stara się być dobrym ojcem i mężem, spędzać jak najwięcej czasu z najbliższymi. Jednak 17 czerwca będzie miał tylko jeden cel – zwycięstwo w turnieju i zgarnięcie czeku na 15 tysięcy dolarów. Nie można zapomnieć o tym, że wygrany 6. edycji „Bigger’s Better” wystąpi również na wielkiej gali finałowej w RPA, na której spotka się ośmiu mistrzów. Tam do wygrania będzie jeszcze więcej pieniędzy.

Trenerem Zygmunta jest żywa legenda sportów walki w Polsce, Mariusz Cieśliński. Na swoim koncie ma tak dużo tytułów, że na ich wymienienie nie starczyłoby miejsca. Każdy, kto choć raz widział pojedynek z jego udziałem doskonale zdaje sobie sprawę, że jest to absolutny profesjonalista, który w ringu walczy do samego końca. Identycznie jest z głównym aktorem „Bigger’s Better”. – To człowiek, który wie, co znaczy ciężka praca i dyscyplina, dlatego podjąłem się trenowania go – mówi Cieśliński. Czy Polak, którego idolem jest Bernard Hopkins, może zostać triumfatorem 6. edycji? Bez wątpienia, ma bardzo duże szanse na zwycięstwo.

Uczestnicy „Bigger’s Better 6″

Oprócz Zygmunta w turnieju wystartuje siedmiu innych zawodników: Ademar „Maretta” Correa (Brazylia, boks/kickboxing), Konstantin „Sandman” Airich (Niemcy, boks), Jiri Svacina (Czechy, boks), Marc Adrian (Rumunia, kickboxing), David Machado (Portugalia, boks/kickboxing), Samir Kurtagic (Austria, boks), Rob „Racing Bull” Beech (Anglia, boks).

Kto będzie stanowił największą konkurencję dla Polaka? Bez wątpienia Niemiec Airich, który w poprzedniej edycji doszedł do półfinału, ale decyzją sędziów, niesprawiedliwie przegrał z faworytem gospodarzy, Duńczykiem Edem Monso. Ma on na koncie 17 wygranych walk zawodowych.

Również Brazylijczyk Correa może być bardzo groźnym rywalem, biorąc pod uwagę fakt, że kilka lat temu triumfował w bokserskich mistrzostwach Brazylii.

W karierach dwóch uczestników nie brakuje… polskich akcentów. Rob Beech w marcu tego roku, na bokserskiej gali w Wigan, zwyciężył na punkty z urodzonym w Polsce Michałem Skierniewskim. Z kolei Jiri Svacina w 2008 r. przegrał przez techniczny nokaut z Grzegorzem Soszyńskim.

Kurtagic to kolejny bokser. Ma na swoim koncie mistrzostwo Austrii. Wielką niewiadomą stanowi Rumun Adrian, zawodnik muay thai. Zajął on 3. miejsce w prestiżowych zawodach o Puchar Króla Tajlandii. Z kolei zdecydowanym outsiderem zdaje się być reprezentant gospodarzy turnieju, David Machado. Dobrze radził sobie w kickboxingu, ma za sobą także walkę na zasadach MMA, ale nie mierzył się z mocnymi przeciwnikami.

Polak zgarnie $15 tysięcy? - EUROSPORT

Czy Zygmunt udowodni swoją wartość na tle mocnych przeciwników i zostanie pierwszym polskim triumfatorem w turnieju „Bigger’s Better”? Bezpośrednia transmisja z gali Bigger’s Better 6 z Lizbony, 17 czerwca od 21.00 w stacji Eurosport.

Eurosport - Piotr Onami