Dziś przetrenowałem plecy i łydki. W sumie w odwrotnej kolejności gdyż zaczynam od słabszej grupy a właśnie z łydkami mam problem. Trening był wykonany zgodnie z założeniami jednak dały się we znaki jeszcze trochę szwankujące „zatoki” i naciągnięty mięsień czworoboczny pleców w jego górnej części a stało się to na poprzednim treningu na którym to przetrenowałem barki i właśnie przy wyciskaniu zza karku poczułem jak w mięśniu coś przeskoczyło. Jednak nie narzekając już napisze jak trening wyglądał:
10 minut rozgrzewki, rozciągania i:
Mięśnie brzuchate łydki:
3x max. ilość powt. wspięć na maszynie „smitha”
3x max. ilość powt. wycisków jednonóż na suwnicy do wyciśkania
4x max ilość powt. wspięć jednonóż bez przerw
Mięśnie grzbietu:
4×12 p. przyciąganie na maszynie jednorącz
3×12 przyciąganie drążka wyciągu poziomego
3×12 przyciąganie uchwytu wyciągu pionowego
4×12 podciągnięć na drążku
Dołączam film który odda klimat treningu.
ps. ujęcia są stałe gdyż trenowałem sam ale za to syn dodawał mi otuchy
http://www.youtube.com/watch?v=fKp8SNoy4ss